Najgorszy rok w małopolskiej turystyce za nami. Przed nami najlepszy? Może za parę lat. Musimy na to mocno popracować

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Kraków odwiedziło o ponad 70 proc. mniej turystów niż w 2019 r. Tu najtrudniej będzie nadrobić straty, zwłaszcza wynikające z ubytku turystów zagranicznych
Kraków odwiedziło o ponad 70 proc. mniej turystów niż w 2019 r. Tu najtrudniej będzie nadrobić straty, zwłaszcza wynikające z ubytku turystów zagranicznych Joanna Urbaniec / Polska Press
W pandemicznym roku 2020 z turystycznych obiektów noclegowych w Małopolsce skorzystało 2,4 mln turystów, czyli o 57,3 proc. mniej niż w 2019. Ta liczba przełożyła się na 6,8 mln noclegów, czyli o 53,4 proc. mniej niż w rekordowym roku poprzednim – wynika z opublikowanego właśnie przez krakowski Urząd Statystyczny opracowania „Wykorzystanie turystycznych obiektów noclegowych w województwie małopolskim w 2020 r.” Oficjalne dane potwierdzają znaną prawdę, że najsilniej na pandemii straciły firmy turystyczne w Krakowie: z ich usług skorzystało o 70 proc. mniej turystów niż w 2019. W innych miejscach regionu, w tym powiatach tatrzańskim, nowosądeckim i nowotarskim – ubytek gości nie był tak ogromny (wyniósł 45 proc.), a jeszcze mniejszy okazał się spadek noclegów (42 proc.). Zdecydowanie najmniejsze uszczerbki poniosły obiekty agroturystyczne, a największe - hotele pięciogwiazdkowe.

FLESZ - Polacy pracują najciężej w Europie

Kraków pozostał w pandemii najchętniej odwiedzanym miejscem w Małopolsce: co trzeci podróżujący po naszym regionie turysta zatrzymał się w 2020 r. właśnie tutaj. Drugi pod względem popularności był powiat tatrzański (przyciągnął 30 proc. ogółu turystów), a trzeci – powiat nowosądecki (10 proc.) Tuż za podium znalazł się powiat nowotarski (7,3 proc.).

Analitycy GUS zwracają uwagę, że dramatycznie, bo o ponad połowę (do 25 proc.), obniżyło się w porównaniu 2019 r. średnie wykorzystanie istniejących w Małopolsce obiektów hotelowych. Niektóre, zwłaszcza w Krakowie, stały przez niemal cały rok całkiem puste.

„Wprowadzane w 2020 r. obostrzenia dotyczące przemieszczania się osób oraz ograniczenia działalności związanej z prowadzeniem hoteli i innych obiektów noclegowych istotnie wpłynęły na rozmiary ruchu turystycznego. W wyniku zastosowanych restrykcji zmniejszył się stan turystycznej bazy noclegowej – zarówno liczba działających obiektów jak i dostępnych miejsc noclegowych istotnie odbiegała od ubiegłorocznej. W efekcie zmian, spowodowanych stanem zagrożenia epidemicznego, zaobserwowano także znaczny spadek liczby osób korzystających z noclegów w turystycznych obiektach noclegowych” – czytamy w opracowaniu.

Mniej obiektów turystycznych i restauracji

W końcu lipca 2020 r. prowadziło działalność 1,4 tys. turystycznych obiektów noclegowych, w których do dyspozycji turystów przygotowano 95,5 tys. miejsc. W odniesieniu do stanu z poprzedniego roku liczba obiektów zmniejszyła się o 184, a miejsc noclegowych – o 9,4 tys. Obiekty całoroczne stanowiły 87,4 proc.

Obiekty hotelowe (hotele, motele, pensjonaty i inne obiekty tego rodzaju – m.in. domy gościnne i zajazdy) stanowiły 38,6 proc. ogólnej liczby turystycznych obiektów noclegowych i oferowały 53,9 proc. ogólnej liczby dostępnych miejsc. Najwięcej było hoteli (69,4 proc.), w których mieściło się 84,8 proc. pokoi oraz 83,4 proc. miejsc noclegowych będących w dyspozycji obiektów hotelowych.

Kategorię 5-cio gwiazdkową posiadało 20 hoteli. Znajdowało się w nich 3,7 tys. miejsc noclegowych zlokalizowanych w 1,8 tys. pokoi. Najwięcej było natomiast hoteli, które w ramach kategoryzacji obiektów uzyskały 3 gwiazdki – 207 obiektów posiadających 18,8 tys. miejsc noclegowych w 8,6 tys. pokoi.

Przeciętny turystyczny obiekty noclegowy dysponował 70 miejscami noclegowymi. Największymi obiektami były zakłady uzdrowiskowe oraz hotele, w których średnia liczba miejsc noclegowych przypadająca na 1 obiekt wynosiła odpowiednio 139 i 118. Najmniejsze były natomiast kwatery agroturystyczne i pokoje gościnne/kwatery prywatne – przeciętnie odpowiednio 17 i 30 miejsc na 1 obiekt.

W turystycznych obiektach noclegowych funkcjonowało łącznie 1017 placówek gastronomicznych. To o 129 mniej niż rok wcześniej. Likwidowały się głównie – najliczniejsze w hotelach – restauracje.

Kto stracił najwięcej, kto nieco mniej

Z danych GUS wynika, że w 2020 roku Kraków odwiedziło 818 tys. turystów, powiaty tatrzański – 725 tys., powiat nowosądecki – 240 tys., nowotarski – 175 tys., krakowski – 55 tys., wadowicki 52,5 tys., wielicki 50 tys., a oświęcimski – zaledwie 43,4 tys. W porównaniu z poprzednimi latami najbardziej ucierpiały Kraków i Oświęcim oraz Wieliczka. To skutek katastrofalnego ubytku turystów zagranicznych, którzy często odwiedzają „w pakiecie” każde z wymienionych miast.

Zakwaterowanie w Krakowie wybrało 558,7 tys. turystów polskich i zaledwie 259,5 tys. zagranicznych. Trzeba przy tym pamiętać, że ci ostatni stanowili aż 70 proc. wszystkich przybyszy z zagranicy, jacy odwiedzili Małopolskę. Wszystkich turystów zagranicznych mieliśmy w Małopolsce 367,1 tys., czyli aż o 78,2 proc. mniej niż w 2019 r. Przełożyło się to fatalnie na przychody całej rzeszy małopolskich przedsiębiorców, nie tylko z branży stricte turystycznej – od regionalnego lotniska w Balicach (Kraków Airport) po gastronomię, usługi, kulturę, ale też produkcję. Przeciętny turysta zagraniczny zostawia w Małopolsce cztery razy więcej pieniędzy niż polski.

Wśród turystów zagranicznych najwięcej było osób z: Wielkiej Brytanii (84,2 tys., tj. 23 proc. ogólnej liczby turystów zagranicznych przybyłych do województwa), Niemiec (44,7 tys., tj. 12,2 proc.), Ukrainy (26,6 tys., tj. 7,3 proc.) oraz Słowacji (22,0 tys., tj. 6 proc.). Turyści zagraniczni w zdecydowanej większości nocowali w hotelach – 284,3 tys. osób (77,4 proc. ogólnej liczby turystów zagranicznych). Stosunkowo dużo obcokrajowców odnotowano także w: innych obiektach hotelowych, hostelach i pokojach gościnnych/kwaterach prywatnych (odpowiednio: 7,8, 5 i 3,8 proc. turystów spoza terytorium Polski).

Średni czas pobytu 1 turysty w turystycznych obiekcie noclegowym wyniósł niespełna 3 noce. W obiektach hotelowych 1 osoba skorzystała przeciętnie z 2,4 noclegu, a w „pozostałych” obiektach – z 4,1. Turyści najdłużej przebywali w zakładach uzdrowiskowych – 11,1 nocy, a najkrócej w schroniskach – 1,7.

Najsilniej spadek liczby korzystających z noclegów odczuły schroniska młodzieżowe (o 74 proc.), w hotelach ów spadek wyniósł 60 proc., w motelach – 56 proc., w zakładach uzdrowiskowych – 52 proc., domach wycieczkowych – 50 proc, w pensjonatach – 46 proc., w kwaterach prywatnych – 45 proc., a w zwykłych schroniskach turystycznych – 32 proc. Relatywnie najmniej straciły także kwatery agroturystyczne i kempingi – a to dlatego, że ludzie szukali w pandemii bezpiecznego odosobnienia.

Ambitne plany odbudowy małopolskiej turystyki przewidują, że ruch znany sprzed pandemii zostanie odbudowany w ciągu trzech-czterech lat, przy czym w Krakowie może nie być powrotu do takiego natężenia ruchu turystów zagranicznych, jak wcześniej. Mamy stawiać nie tłumy, lecz jakość, czyli podróżnych z górnej półki.

Wideo

Materiał oryginalny: Najgorszy rok w małopolskiej turystyce za nami. Przed nami najlepszy? Może za parę lat. Musimy na to mocno popracować - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie