Oświęcim, Bieruń. W „Piaście”martwią się o pracę

Bogusław Kwiecień
Archiwum, Bogusław Kwiecień
A część związkowców w Polskiej Grupie Górniczej trzyma się swoich stołków. Mają uprawnienia emerytalne, ale nie chcą odejść

Górników w kopalni „Piast”w Bieruniu niepokoją pogłoski o możliwościach redukcji zatrudnienia po połączeniu z pobliskim „Ziemowitem”, co zgodnie z planem Polskiej Grupy Górniczej ma nastąpić w lipcu. W nowej spółce, która zastąpiła upadłą Kompanię Węglową twierdzą, że nie ma mowy o zwolnieniach górników. Ci mają odchodzić dobrowolnie.

Kopalnia „Piast”, która położona jest niewiele ponad siedem kilometrów od Oświęcimia, zatrudnia 4570 pracowników.

– Blisko 60 proc. z nich stanowią mieszkańcy Małopolski – zaznacza Mirosław Kecmaniuk, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Sierpień ’80 na „Piaście”. To ludzie głównie z powiatu oświęcimskiego.

Połączą kopalnie i co dalej?

– Pracuję w kopalni 11 lat. Przyszedłem tutaj niemal prosto po szkole. Nie bardzo wiem, co mógłbym robić innego w życiu. Mam na utrzymaniu rodzinę – martwi się Krzysztof, mieszkaniec Oświęcimia pracujący w „Piaście”.
Rzecznik PGG Tomasz Głogowski uspokaja, że o żadnych zwolnieniach nie ma mowy. Nie zna jednak żadnych konkretnych danych, ilu ludzi będzie potrzebnych po połączeniu obu kopalń. – W tej chwili trwają dopiero przygotowania do procesu zespolenia. Przejścia pracowników do zespolonej kopalni będą odbywać się płynnie – mówi Tomasz Głogowski.

Jak dodaje, w tej chwili w skali całej spółki prowadzony jest jedynie sondaż dotyczący możliwości skorzystania przez górników z dobrowolnych odpraw. Odejścia natomiast mają dotyczyć jedynie pracowników, którzy nabyli uprawnienia emerytalne. W skali całej spółki jest to grupa 286 osób.

Inaczej widzą sprawę związkowcy. Z informacji posiadanych przez związek Sierpień ’80 w „Piaście” wynika, że po połączeniu ich zakładu z „Ziemowitem” z około ośmiotysięcznej załogi będzie musiało odejść nawet do 2 tys. ludzi.

Związkowcy pod ochroną

Tym większe oburzenie wśród załogi kopalni w Bieruniu budzi sprawa działaczy związkowych, którzy mają uprawnienia emerytalne, ale zapowiadają, że nie odejdą i chcą korzystać z ochrony prawnej przed zwolnieniami w związku ze sprawowanymi funkcjami.

– Bronią swoich stołków a nie ludzi – podkreśla pan Krzysztof.

Wspomnianej ogólnej liczbie 286 osób z uprawnieniami emerytalnymi pod ochroną jest 98. Zarząd PGG niedawno zaproponował związkom, aby zdjęły ochronę nad swomi działaczami w zamian za dodatkowe odprawy dla innych górników - emerytów. Chodziło o kwoty do 15-krotność minimalnej pensji.

Z 13 związków, z którymi prowadzono negocjacje, siedem było przeciw i do porozumienia nie doszło. – Są to głównie przewodniczący i wiceprzewodniczący związków. Znam osobę, która od 15 lat ma uprawnienia emerytalne. To jest nieuczciwe wobec załogi – uważa Mirosław Kecmaniuk z „Sierpnia ’80”.

W tej sytuacji spółka przystąpiła do zwolnień osób z uprawnieniami według istniejącego regulaminu, za wyjątkiem chronionych związkowców. Nie było innej możliwości. Próby zwolnień działaczy oznaczałyby dla spółki procesy.
– Taką ochronę zapewnia ustawa o związkach zawodowych. Dlaczego mielibyśmy teraz ich nie chronić – usłyszeliśmy od przedstawiciela Związku Zawodowego Kadra, jednej z organizacji przeciwnych porozumieniu.

Polska Grupa Górnicza

Początek 1 maja
- Polska Grupa Górnicza powstała oficjalnie 1 maja 2016 r. Zastąpiła Kompanię Węglową, która funkcjonowała od 2003 r. i w ostatnim czasie skupiała 11 kopalń. W nową spółkę górniczą mają zainwestować m.in. banki i państwowe spółki energetyczne.

- Wartość dofinansowania ma wynieść 1,5 mld zł. Polska Grupa Górnicza to ciągle największe przedsiębiorstwo górnicze w Europie. Rocznie wydobywać ma 30 mln ton surowca przeznaczonego głównie dla sektora energetycznego i odbiorcy detalicznego.

- Plany nowej spółki zakładają ograniczenie zatrudnienia z 32 do 28 tys. osób. Mają to być odejścia na zasadzie dobrowolności, m.in. na tzw. urlopy górnicze do czasu nabycia pełnych uprawnień emerytalnych.
- Od lipca przewidziane jest łączenie kopalń. Powstaną trzy nowe zakłady: Piast – Ziemowit, Halemba – Pokój – Bielszowice oraz Chwałowice – Jankowice – Marcel – Rydułtowy. Samodzielność zachowają tylko Bolesław Śmiały i Sośnica.

- Według rządu powstanie PGG uratowało ok. 100 tys. miejsc pracy na Śląsku. Poza pracownikami PGG chodzi o spółki z nią współpracujące, m.in. dostawców maszyn i urządzeń.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Materiał oryginalny: Oświęcim, Bieruń. W „Piaście”martwią się o pracę - Brzeszcze Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie